Sondaże nie wróżyły sukcesu, a jednak się udało. na razie napawam się rezultatami. mógłbym patrzeć i patrzeć na moją podłogę, przecież dawno jej nie widziałem. zrobiłem też spis rzeczy, które przydałyby mi się jeszcze do mieszkania – świeczki dla atmosfery (może zapachowe? dziewczyny chyba to lubią), ramki na zdjęcia, może nawet kupię jakiś kwiatek w doniczce? zaczynam coraz bardziej czuć związek z moim mieszkaniem. chyba się udało! odgruzowałem mieszkanie! sporządziłem nawet spis czynności, które muszę wykonać codziennie, co tydzień i co miesiąc żeby utrzymać porządek. sondaże były w tym niezwykle pomocne. nigdy więcej tygodniowych naczyń w zlewie, zatęchłej pościeli, ubrań na podłodze i tego dziwnego osadu w łazience! mam nadzieje, że marlena to doceni. kolacja zakończona sukcesem! marlenie nie tylko smakowało to, co ugotowałem, ale też pochwaliła moje mieszkanie! powiedziała, że nie spodziewała się u mnie takiego porządku. dobrze, że nie było jej tu parę dni temu. umówiliśmy się na wtorek – mamy iść do kina. może randka skończy się w moim nowym, czystym mieszkaniu? kupiłem nawet świeczki zapachowe. między mną i marleną układa się coraz lepiej – myślimy nawet o tym, żeby ona się do mnie wprowadziła.